Konkluzja taka płynie z wyroku Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 2015 r. Jak wynika z okoliczności sprawy, Sąd Rejonowy wydał nakaz zapłaty, który następnie został uchylony. Od tego wyroku apelację wniosła strona powodowa, uzyskując korzystny wyrok – Sąd Okręgowy zmienił wyrok Sądu Rejonowego w ten sposób, że utrzymał w mocy nakaz zapłaty. Pozwany wywiódł skargę kasacyjną zarzucając naruszenie przez Sąd Okręgowy przepisów postępowania cywilnego w postaci art. 217 i 227 k.p.c., polegające na oddaleniu przez sąd I instancji wniosku dowodowego w postaci przesłuchania świadka.

Rozpatrując skargę kasacyjną Sąd Najwyższy wskazał, że pozwany w toku postępowania przed Sądem Okręgowym nie podnosił zarzutu kasacyjnego, ponieważ, „nie miał interesu prawnego we wniesieniu apelacji od korzystnego dla niego wyroku. Przedmiotem zaskarżenia skargą kasacyjną jest orzeczenie sądu drugiej instancji, wobec czego zarzuty procesowe muszą dotyczyć uchybień procesowych tego sądu (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 4 października 2002 r., III CKN 584/99, nie publ.; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2015 r., III CSK 153/14, nie publ.). Wymagania tego nie spełnia podniesiony przez pozwanego zarzut naruszenia art. 217 i 227 k.p.c., co czyni go bezskutecznym. Jeśli pozwany chciał, aby dowód objęty wnioskiem oddalonym w pierwszej instancji został jednak przeprowadzony, powinien był wniosek ten ponowić w drugiej instancji. Jego zaniechania nie usprawiedliwia to, że nie wnosił apelacji. Korzystny wyrok pierwszej instancji nie zwalniał pozwanego ze spoczywającego na nim ciężaru powoływania dowodów dla poparcia twierdzeń, na których opierał swoją obronę. Skoro sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę, a nie tylko apelację, to pozwany musiał się liczyć z tym, że w drugiej instancji twierdzenie, które poparte miało być wnioskiem dowodowym oddalonym w pierwszej instancji, stanie się prawnie relewantne.”

Wyrok SN z dnia 24 kwietnia 2015 r., sygn. akt II CSK 797/14.